» » » Asseco Resovia Rzeszów vs ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Asseco Resovia Rzeszów vs ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Utworzono w Analizy | 5

Hej, 

dzisiaj będzie krótko na temat wczorajszego meczu, który rozegraliśmy przeciwko liderom Plusligi – drużynie z Rzeszowa. Zastanawiałem się czy zamiast opisywać mecz, nie poświęcić tego wpisu na analizę sędziów, ale zrezygnowałem. Szkoda czasu. O nich tylko jeden akapit. Zapraszam!

Do Rzeszowa zawitaliśmy w bardzo okrojonym składzie – po wygranym meczu ze Skrą wypadło nam dwóch specjalistów od przyjęcia: Paweł Zatorski oraz Michał Ruciak. Moim zdaniem był to klucz do zwycięstwa Rzeszowa. Mieli za zadanie dobrze zagrywać i tym utorować sobie drogę do zdobycia 3 punktów.

W tym meczu naszą najgroźniejszą bronią była zagrywka. Cały czas odrzucaliśmy przeciwników od siatki, niestety nasze przyjęcie oraz atak pozostawiały dużo do życzenia. Po drugiej stronie siatki zagrywający robili bardzo dobrą pracę, czym pomogli blokującym zdobyć w tym elemencie aż 11 punktów.

W pierwszym secie zagraliśmy bardzo nerwowo, co sprawiło, że odnieśliśmy bardzo niekorzystny wynik – 13-25. Drugi set był jednak już bardziej wyrównany. Byliśmy bardziej zorganizowani przede wszystkim w przyjęciu. Nie przyjmowaliśmy piłek perfekcyjnie, ale na tyle blisko siatki, że mogliśmy szybko rozgrywać na skrzydła i zdobywać punkty. Tego seta powinniśmy wygrać, bo przypomnę że cały czas prowadziliśmy i to nawet 21-16. Niestety nie udało się. Popełniliśmy kilka prostych błędów, a naszym rywalom na dodatek pomógł „bohater” tego meczu 🙂 W ostatnim secie nie mogliśmy się podnieść i przegraliśmy go w 24minuty. Moim zdaniem było to konsekwencją uświadomienia sobie, że nie dość, iż musimy walczyć przeciwko liderom Plusligi, to jeszcze z „bohaterem” spotkania. W tym secie byliśmy bardzo sfrustrowani postawą „bohatera” i za bardzo daliśmy się ponieść emocjom.

Nie wiem czy z takimi osłabieniami byliśmy w stanie wygrać ten mecz, ale zdobyć punkty na pewno. Dlaczego tak sądzę? Rzeszowianie wcale nie grali tak dobrze, jak na to wskazuje wynik. Gdybyśmy zagrali trochę lepiej, to kto wie…

Teraz SĘDZIOWIE. Stanę tutaj w obronie drugiego sędziego tego spotkania. Prawda jest taka, że nie może on sam podejmować decyzji, kończyć akcji, a jedynie sugeruje pierwszemu sędziemu błędy na boisku, a ten albo chce współpracować, albo nie. Niestety w tym meczu Pan Bohater (PB – rozszerzenie chyba znane?) się nie popisał. Ciekawi mnie jaką ocenę wystawił mu Komisarz spotkania. Moim zdaniem sami Rzeszowianie woleliby wygrać ten mecz bez pomocy obcych ludzi ale cóż… W nocy dostałem wiadomość od fana naszych przeciwników, że również z perspektywy rzeszowskiego Klubu Kibica „bohater” nie podołał. Nie zmienia to faktu, że Resovia wygrała zasłużenie i należą się im brawa oraz gratulacje za wygraną!

Poniżej zapraszam do zapoznania się z raportem meczowym oraz skrótem wideo 🙂

Miłego dnia,

Kamil

150104pls18_rze-ked-page-001

PS. Na koniec jeszcze jedno zdjęcie autorstwa Adriana Sawko:

1537929_10152666099731482_6131982874199859351_o

5 Odpowiedzi

  1. mka
    | Odpowiedz

    świetny blog, natrafiłam na niego dopiero dzisiaj i nadrobiłam wszystkie wpisy 🙂 fajny pomysł, dobre wykonanie – jasno i przejrzyście napisane i opatrzone wideo, chapeau bas!

    • Kamil.Soloducha
      | Odpowiedz

      Dzięki 🙂 Mam nadzieję, że będziesz wpadać częściej! Zapraszam 🙂

  2. Kamil
    | Odpowiedz

    Panie Kamilu, na wstępie chciałem pochwalić pomysł na bloga. Jestem wiernym czytelnikiem od jego powstania, jednak do dzisiaj pozostawałem bierny w komentarzach. Tajniki taktyki w poszczególnych ustawieniach opisuje Pan w sposób niezwykle przystępny. W dodatku czyta się to bardzo fajnie. Gratuluję. Co więcej bardzo cenie sobie Pana opinie zarówno te z bloga jak i innych mediów.

    Teraz kilka słów apropos meczu. Na wstępie mojej wypowiedzi pragnę zaznaczyć, że jestem kibicem Resovii i prawdopodobnie nie będę obiektywny. Daje sobie prawo do polemiki z Panem bo na meczu byłem, a ponieważ siedziałem zaraz za ławką rezerwowych to wiele widziałem i słyszałem.

    I w tym miejscu, z przykrością, muszę zgodzić się z oceną sędziów przy czym podłoże tej oceny ma zupełnie inny wymiar. Nie ma zgody że sędziowanie było „gospodarskie”. Ilość piłek podwójnych niezauważanych przez sędziów była zatrważająca, zarówno po jednej jak i po drugiej stronie. Co więcej piłki które zostały odgwizdane Panom Kooywi, Zagumnemu oraz Nimirowi wcale nie były tak tragiczne. Znacznie bardziej katastrofalne były piłki rzucone przez Lotmana, Loha oraz Gladyra (przy zbyt nisko rozegranej krótkiej jednorącz) i Nimira (przy akcji na 23-22 w drugim secie). I tutaj wydaje mi się, że możemy się zgodzić.

    Teraz wypada zanalizować dwie sytuacje z końcówki 2 seta które, rzekomo, powinny dać punkt Zaksie. Obrona Perłowskiego z ostatniej akcji seta drugiego wg mnie była intuicyjna. Co więcej piłka nie poleciała do góry więc zagrożenia mocnego ataku nie było. To, że Gladyr nie skończył na pojedynczym nie jest winą sędziego. Proszę wybaczyć, ale akcje mieliście po Waszej stronie i można było z blokujących zrobić „wiatraki”.

    Drugą akcją po której punkty podobno należały się Zaksie, jest atak z 6 strefy Loha, w następstwie czego nastąpiło przejście linii środkowej boiska. Piłka nie wpadła w „pomarańczowe”, a odbiła się od bloku i dość długo leciała w powietrzu. I teraz, proszę mnie poprawić jeśli się mylę, w takiej sytuacji akcja kończy się w momencie kiedy piłka dotknie placu, antenki itd. i nie ma znaczenia fakt, że piłka była nie do obrony! Wobec tego sędziowie słusznie pokazali punkt dla Resovii. Na Pana filmie w 58 sekundzie to świetnie widać. Co więcej przejście było zaraz po wylądowaniu zawodnika na parkiecie, a nie przy późniejszym biegu zawodnika.

    I kolejną najmniej chyba kontrowersyjną było przełożenie ręki przez Witczaka na rozegraniu na lewe skrzydło. Ta piłka nawet nie przechodziła na stronę Kędzierzyna więc jako blok nie można było tego uznać, a ponieważ to było drugie odbicie to skrzydłowy nie miał szansy tego uderzyć.

    Set drugi Zaksa przegrała na własne życzenie. O ile dobrze pamiętam to po zagrywkach Perłowskiego dwa lub 3 przyjęcia były na tyle dobre, że można było skończyć piłkę w pierwszej akcji. Co więcej można było rozegrać jeszcze jedną akcję, ale nie udało się zachować Panu Zagumnemu zimnej głowy.

    W tym miejscu pytanie do Pana. Dlaczego w drugim secie przy stanie 23-22 dla Resovii została dokonana podwójna zmiana?

    Osobny akapit należy poświęcić zachowaniu Panów Zagumnego, Loha, Kaźmierczaka oraz Gladyra. Profesjonalni sportowy nie mają prawa się tak zachowywać. Profesjonalni sportowcy nie dyskutują z kibicami w trakcie gry. Profesjonalni sportowcy tych kibiców nie obrażają. Profesjonalni sportowcy nie zachowują się jak rozkapryszone dzieci. I wreszcie, profesjonalni sportowcy nie rozładowywują emocji podnosząc rękę na sędziego i bijąc w słupek. Tego się nie wybacza nawet wybitnym rozgrywającym drużyny mistrzów świata (vide: 3:48 https://www.youtube.com/watch?v=KEA0Uc_kgaw). Ma Pan racje sędziowie dali ciała – za zachowanie na boisku Panu Zagumnemu kartka należała się już w secie numer 1.

    Dla porównania gracze Resovii u sędziego byli jeden raz w 3 secie, zwrócić uwagę na zachowanie Pana Gladyra, które wymykało się chyba spod kontroli.

    Życzę KK jak najlepiej i sukcesów, bo niestety kontuzje krzyżują możliwość wykorzystania całego potencjału drużyny.

    • Kamil.Soloducha
      | Odpowiedz

      Hej Kamilu,
      co do piłek podwójnych zgadzam się z Tobą, że było kilka, które nie powinny być odgwizdane, jak też kilka których odgwizdanie było obowiązkiem. Kwestia tylko momentów kiedy gwizdano 🙂
      Obrona Łukasza Perłowskiego. Myślę, że w Pucharze CEV, Lidze Mistrzów by to przeszło, ale w Pluslidze nie powinno z prostej przyczyny – od kilku spotkań jeszcze mniej sporne sytuacje są nam odgwizdywane jako błędy a to drugie odbicie do najczystszych nie należało w mojej opinii, tym bardziej przy takim wyniku. Na wystawę Nimira do Jurka Gladyra zwróciłem uwagę i też byłem zdziwiony, że nie odgwizdał przy tym wszystkim co działo się wcześniej.

      Jeśli chodzi o pipe’a Lucasa, to błędem jest wylądowanie zawodnika na stronie przeciwnika przed dotknięciem przez piłkę podłoża. W mojej ocenie (patrzę na wideo w zwolnionym tempie) Lucas skakał na linii środkowej boiska, ale jej nie przeszedł. Jednak tutaj nie kwestionuję decyzji sędziego, bo kamera challengu jest lepiej ustawiona od mojej i może faktycznie to przejście było.

      Przełożenie ręki przez Dominika było już po wystawie, więc nie było jasnym, że przeszkodził w czymkolwiek jeśli ataku wcale by nie było. Wystawa była bardzo blisko siatki i nie do ataku. Takie same sytuacje najczęściej nie są odgwizdywane, gdy piłka jest wystawiona z pola na siatkę i przeciwnik skacze do bloku. Zwrócę na to uwagę w najbliższych meczach i jak się przydarzy, to wrzucę w jakimś skrócie meczu 🙂
      Drugiego seta przegraliśmy, bo byliśmy bardzo niezorganizowani w dwóch akcjach. Po tym wszystkim Resovia „poczuła krew” i zaczęło wszystko funkcjonować. Bardzo w tym pomógł Pan Bohater. Bez jego pomocy byłoby to znacznie smakowitsze zwycięstwo…dla Was oczywiście 🙂

      Celem tej zmiany było uspokojenie gry i polepszenie ataku, bo to nie był najlepszy mecz Dominika.

      Zachowanie naszych zawodników było konsekwencją zachowania Pana Bohatera i wyładowaniem frustracji. Zgadzam się z Tobą, że nikomu nie przystoi coś takiego, jednak czasami nerwy puszczają każdemu. Uważam też, że gdybyśmy dostali żółtą kartkę w 1 secie to nie doszłoby do wyładowań z naszej strony w 2 i 3. Tego Pan Bohater nie zobaczył mimo, że już ma doświadczenie. Jeśli chodzi wyładowywanie frustracji i krzyki do kibiców to jak mnie pamięć nie myli Jastrzębianie u nas krzyczeli w zeszłym sezonie do kibiców. Również w zeszłym sezonie Resovia miała jakieś starcie z sędzią w Olsztynie rok temu (albo dwa?).

      Masz rację, Resovia była tylko raz u sędziego, jednak w takich meczach, widząc przebieg meczu i reakcje sędziego wcale nie trzeba chodzić do niego z pretensjami 🙂 Tak samo my grając z Bełchatowem chyba ani razu nie byliśmy u niego, bo widzieliśmy jak toczy się mecz.

      Miłego dnia Ci życzę i widzę, że obaj się rozpisaliśmy 🙂 Myślę, że nie byłeś subiektywny. Napisałeś to, co myślisz. To się ceni! Powodzenia i więcej takich dyskusji!

      Kamil 🙂

  3. Kamil
    | Odpowiedz

    Dzień dobry,

    Cieszę się, że odczucia co do 90% meczu mamy podobne. Cieszę się również, że się zgadzam że sędziowie gwizdali raczej nierówno.

    Moja odpowiedź była raczej próbą obrony przed tym co się dzieje w mediach. Jest ogromny rozdźwięk pomiędzy tym co się działo na meczu, a tym co wypływa do świata. Przykre to jest po prostu. Sam zresztą piszesz, że sędziowie pomogli w odpowiednich momentach. To jest po pierwsze krzywdzące, a po drugie

    Nie zgadzam się co do „rzuconej” Perłowskiego. Przecież ten kontakt był minimalny. Myślę, że w Pluslidze każdy sędzie zagwizdał by inaczej i pewnie byłoby pół na pół w zależności od tego kto by stał na słupku. W Pana filmie jest obrona Kooya, po wybloku na Nowakowskim – i to jest podwóje odbicie – i to nie zostało odgwizdane.

    Przejście Lukasa było na kamerze challengowej widać idealnie. Proszę mi wierzyć.

    Akcja Witczaka – nie wiemy czy piłka nie doleciałaby do skrzydłowego i nie przełamałby bloku. Co więcej w tym wypadku piłka jednak była rozegrana a nie leciała z „pola” Ja rozumiem, że Ivovic to nie jest Winiarski, Kubiak, Ruciak, ani tym bardziej Samika, tym nie mniej trzeba było dać chłopakowi szansę. Może te ręce by obił, może uderzyłby w aut, może w antenkę a może w blok i dostałby czapę pod nogi ale tej szansy nie dostał. A należała mu się, bo gramy do 3 odbić :). Tutaj oceniam, że sędziowie również zagwizdali prawidłowo.

    Taka mała dygresja – w tym samym miejscu w finale znalazł się kiedyś Pan Kaźmierczak w finałach PlusLigi :). Piłka dograna z pola która przechodzi na drugą stronę siatki bez dwóch zdań moze być zablokowana, ale po swojej stronie. Przez to często jest tak, że blok następuje po kontakcie atakującego z taką piłką bo blokujący boją się błędu. Proszę również zauważyć, że i to sędziowie gwiżdża różnie. To na pewno Piotrek Nowakowski wie doskonale. Przy każdym jego takim „ataku” kibice drużyny z Rz wstrzymują oddech i jemu sędziowie gwiżdżą różnie.

    Podwójna zmiana. Po dwóch setach stania w kwadracie wpuszczanie Kaja do pierwszej linii, przy Jurku na środku i Dicku na lewym co miało poprawić? Popraw mnie jeśli się mylę ale czy to nie jest najmocniejsza pierwsza linia jaką ZAKSA dysponuje?

    Oczywiście pytanie jest czysto hipotetyczne, bo chyba piłka była rozegrana do Jurka dobrze.

    „Pielgrzymki” do słupka rozumiem. Kłótnie również. Przy czym nie ma zgody na wyładowywanie frustracji poprzez bicie w słupek sędziego. Z całym szacunkiem ale Gumie dużo się wybacza. Na każdej hali w Polsce. Dyskusje z kibicami są po prostu głupie. Chyba oczywistym wydaje się, że kibice zrobią wszystko żeby zawodników przeciwnej drużyny wyprowadzić z równowagi.

    Każda opinia jest subiektywna 🙂 Dzięki za merytoryczne odpowiedzi. Muszę powiedzieć, że dobrze się z moim imiennikiem dyskutuje.

    Kamil 😀

Zostaw Komentarz