» » » ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel

Utworzono w Analizy | 11

Hej, 

jak zapewne wiecie, wczoraj graliśmy mecz z Jastrzębskim Węglem i niestety nie przełamaliśmy złej passy i kolejny raz przegraliśmy z tą drużyną. Wczoraj kilka osób jeszcze na gorąco prosiło mnie o komentarz do meczu. Zawsze wolę obejrzeć raz jeszcze mecz, upewnić się i dopiero na chłodno skomentować. Wieczorem poprawiałem moje statystyki z tego meczu i mogę dzisiaj napisać Wam o dobrych i złych stronach spotkania.

Pierwszego seta wygraliśy na przewagi 31-29. Uważam, że tego seta zwyciężyliśmy blokiem. Zdobyliśmy 8 punktów, a przeciwnik tylko 2. W całym meczu nie było już tak kolorowo bo zdobyliśmy w sumie 11, a Jastrzębianie 10 punktów blokiem.

Przechodząc do analizy całego spotkania. Przyjęcie mieliśmy znacznie lepsze niż nasi przeciwnicy, jednak to nie przełożyło się na atak. W tym elemencie nie byliśmy w stanie zdobywać punktów, co było efektem naszej niedokładności i braku konsekwencji. Co ciekawe w kontrataku mieliśmy 50% skuteczności, a po przyjęciu dobrym (czyli w sytuacji najbardziej komfortowej z możliwych) 38%, przy czym popełnialiśmy mnóstwo błędów.

Najbardziej martwi mnie ilość błędów na zagrywce. Zrobiliśmy ich 16 zdobywając 3 punkty bezpośrednio, a Jastrzębie popełniło 10 błędów i robiąc 7 asów. To jest kolosalna różnica. Niestety. Myślę, że to było drugim, po ataku, czynnikiem takiego wyniku.

Fenomenalny mecz (zresztą jak zwykle w spotkaniach z ZAKSĄ) zagrał Michał Łasko. Zdobył 4 punkty zagrywką oraz 25(!) atakiem, gdzie miał 54% skuteczności. Licząc bilans punktów zyskanych, do straconych wyszedł na +18 punktów. Całkowicie zasłużenie został wybrany MVP tego meczu. Jeśli chodzi o naszych zawodników, to chciałbym zwrócić Waszą uwagę na Lucasa Loha, który pod nieobecność Michała Ruciaka zaczął grać bardzo dobrze. Według mnie na dzień dzisiejszy jest to najjaśniejszy element tej drużyny. Bardzo stabilnie zachowuje się w przyjęciu i nieźle radzi sobie w ataku. W bilansie zyskanych do straconych punktów wyszedł na +10, gdzie kolejni nasi zawodnicy mieli tylko +3.

Niestety kontuzje w naszej drużynie nie pozwoliły nam na swobodne zmiany, bo po pierwsze na niektórych pozycjach nie mieliśmy zmienników, a po drugie obawialiśmy się przekroczenia limitu obcokrajowców będących na boisku. Przypominam, że w Pluslidze może grać jednocześnie 3 obcokrajowców w tym samym czasie.

Mam nadzieję, że kolejne spotkania będą lepsze i zakończą się pozytywnym wynikiem. Zapraszam Was na czwartkowy mecz Pucharu CEV z turecką drużyną Arkas Izmir. Poniżej jak zwykle zamieszczam skrót wczorajszego meczu oraz raport meczowy.

Miłego weekendu,

Kamil 🙂

PS. A na sam koniec zdjęcie… poznajecie bohatera drugiego planu? Niestety musi jeszcze jakiś czas dopingować z poza boiska

KED-JAS

fot. Paweł Nerynk
fot. Paweł Nerynk

11 Odpowiedzi

  1. ania1407
    | Odpowiedz

    Tak cieszą się libero 😀
    Lucas faktycznie zaczyna się nareszcie rzucać w oczy na boisku i to nie przez błędy w przyjęciu 🙂 Trochę czasu to zajęło, ale widocznie przejmował go aby się wkręcić w Plusligę i mam nadzieje, że teraz już będzie tylko dobrze 🙂

    Nawiązując jeszcze do ataków środkowych – dwa mi się spodobały wczoraj. Krótka zagrana przez Gumę i Jurka chyba, która wykonali ją już chyba w czwartej strefie a druga wrzucona przez Masnego z trzeciego metra 🙂

    • ania1407
      | Odpowiedz

      Miało być oczywiście potrzebowal a nie przejmował 🙂

    • Kamil.Soloducha
      | Odpowiedz

      Zagumny-Gladyr oraz Masny-Pajenk to jedne z lepszy par rozgrywający-środkowy w Pluslidze. Gdyby obie drużyny były wczoraj w dobrej formie to mógłby to być całkiem niezły mecz. Niestety nie są 🙁

  2. Tomek
    | Odpowiedz

    Widać po Lukasie OGROMNĄ poprawę. Przede wszystkim w „głowie”, ale to nic odkrywczego. Albo mi się wydaje, albo nabrał też trochę ciała. Ma jaką specjalną dietę/ siłownie na budowanie masy ? Bo widać, że ma niezły potencjał dynamiczny. Dobrze wróży również to, że nie boi się wbić kołka po prostej, czyli już znacznie pewniej się czuje 😉

    • Kamil.Soloducha
      | Odpowiedz

      Lucas oczywiście ma swój specjalny plan na siłowni. Myślę, że po prostu się zaklimatyzował i to jest największy powód jego dobrej gry. Oby ona się utrzymywała 🙂

  3. Andrzej
    | Odpowiedz

    W 2 secie doszło do pomyłki sędziów Zamiast stanu 12-12 sędziowie pokazali wynik 11-13 (po przerwie na żądanie Jastrzębskiego Węgla) Proszę sprawdzić protokół i obejrzeć powtórkę meczu – na zagrywce był Kaźmierczak…

    • Kamil.Soloducha
      | Odpowiedz

      Hej,
      nie wiem jaki był wynik na stoliku sędziowskim, bo nie ma na niego podglądu ale powinno być 11-13. Może się pomylili i dopiero po czasie zreflektowali, że to błędny wynik. Takie rzeczy się zdarzają.

  4. lukasz
    | Odpowiedz

    Co się dzieje z zatorskim? Ma jakąś kontuzje? Na trybunach w pełni sił 🙂

    • Kamil.Soloducha
      | Odpowiedz

      Niestety Zati jeszcze chwilę musi poodpoczywać po kontuzji, jednak miejmy nadzieję, że na meczu Pucharu CEV będzie gotowy 🙂

      • lukasz
        | Odpowiedz

        Oby! 🙂 wracaj do zdrowia „Mateusz Wlazły” 😛

  5. […] jak zapewne wiecie, wczoraj graliśmy mecz z Jastrzębskim Węglem i niestety nie przełamaliśmy złej passy i kolejny raz przegraliśmy z tą drużyną. Wczoraj kilka osób jeszcze na gorąco prosiło mnie o komentarz do meczu. Zawsze wolę obejrzeć raz jeszcze mecz, upewnić się i dopiero na chłodno skomentować. Wieczorem poprawiałem moje statystyki z tego meczu i mogę dzisiaj napisać… Wpis znajdziesz na moim nowym blogu tutaj: http://siatkowkaokiemstatystyka.pl/zaksa-kedzierzyn-kozle-jastrzebski-wegiel […]

Zostaw Komentarz